Dzisiaj jest wielki dzień, ponieważ poznaję rodzinę Harrego oraz cały świat dowie się o Stelli.
Wstałam wcześnie jak na mnie, bo jest dopiero po 7 a ja normalnie wstaje po 9. Sprawdziłam co u małej, która nadal sobie słodko spała i ubrana w dresy poszłam pobiegać. Przed zajściem w ciążę codziennie robiłam po 10 km a teraz po 2 już mam dość chyba trzeba zacząć ćwiczyć. Po godzinie wracam do domu i od razu lecę pod prysznic, następnie ubieram się i maluję kiedy kolejny raz wchodzę do pokoiku małej ta właśnie się przebudza, pozwalam jej się trochę poprzeciągać a sama wybieram ubranko na teraz oraz wyjmuję z szafki pieluszkę i chusteczki.
- Dzień dobry księżniczko -podnoszę ją a ona odpowiada mi po swojemu - ubierzemy się, zjemy śniadanko i pojedziemy do tatusia.
Tak jak powiedziałam tak zrobiłam
-Hej co wy tak wcześnie - wiata nas Harry z mokrymi włosami i ręcznikiem przewiązanym na biodrach
- Nie mogłyśmy się doczekać, aż cię zobaczymy - powiedziałam kładąc fotelik z małą na podłodze
- Poczekajcie chwilkę pójdę się tylko ogarnąć - powiedział i szybko pobiegł na piętro.
W czasie jego nieobecności przeniosłyśmy się do salonu. Kiedy loczek wraca, zaczynamy przygotowywać posiłek, po godzinie wkładam zapiekankę do piekarnika.
- Chodź mam wam coś do pokazania - mówi Harry łapiąc mnie za rękę i prowadzi na górę.
Zatrzymujemy się na wprost pokoju bruneta.Kiedy wchodzimy do pomieszczenia nie mogę uwierzyć własnym oczom.
Kiedy to zrobiłeś - pytam chodzą ciągle w kółko.
- Z chłopakami spędziliśmy nad tym kilka wieczorów. Podoba Ci się -pyta mnie podchodząc do mnie
- Jest pięknie ale nie musiałeś
- Musiałem moja małą księżniczka musi mieć swój pokoik - mów i całując małą w główkę po czym
kładzie ją w jej nowym łóżeczku a ja podchodzę do niego i się wtulam w jego bok - Ciesze się że was mam - przytula mnie mocniej do siebie
- My też cieszymy się że jesteś z nami nasze życie jest zupełni inne niż sobie wyobrażałam
Stoimy tak i rozmawiamy patrząc cały czas na małą dopóki nie przerywa nam dzwonek do drzwi. W dwójkę z chodzimy na dół. Kiedy Harry otwiera drzwi w progu stoi Gemma oraz mama rodzeństwa i ich ojczym. Stałam z boku kiedy rodzina się witała
- Mamo to jest Emily moja dziewczyna - przedstawił mnie chłopak kobiecie
- Miło mi panią poznać - powiedziałam
- To mi miło cię poznać, pierwszy raz od świąt Wielkanocnych nas zaprosił tak z siebie - podeszła do mnie i mnie przytuliła - a tak w ogóle jestem Anna
Kiedy zostałam zapoznana z ojczymem mojego partnera. Harry zaprosił swoją rodzinę do stołu, a my poszliśmy po zapiekankę do kuchni. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy było bardzo przyjemnie, kiedy skończyliśmy i była pora na deser Harry zabrał głos.
- Mamo mam dla Ciebie jeszcze jedną niespodziankę ale najpierw muszę iść na chwilkę na górę
- Co on znów wymyślił - zapytała mnie Ann
- Zaraz się dowiesz -odpowiedziała Gemma i wysłała mi uspokajające spojrzenie
Po chwili zauważyłam z chodzącego ze schodów już nie śpiącą księżniczkę na rękach.
- Mamo - odezwał się chłopak stojąc za nią i poczekał aż się odwróciła - Poznaj swoją wnuczkę Stellę
Jego mama stałą jak kamień i chyba nie wiedziała co ma zrobić
- Ile ona teraz ma - zapytała
- Nie cała 6 miesięcy - odpowiedział zmieszany Harry
- To chcesz mi powiedzieć, że przed około roku temu zrobiłeś dziecko i nic nam nie powiedziałeś.
- To nie jest takie proste siądź i wszytko ci wyjaśnimy powiedział zajmując swoje poprzednie miejsce podając mi mała i zaczął opowiadać.
- Czuję się jak w jakieś ukrytej kamerze - powiedział Robin.
- Nieźle sobie życie pomieszaliście ale co się stało to się nie odstanie - odezwała się mama chłopaka - Ale ostatni raz robisz mi taki numer bo jeszcze na zawał padnę.
- Oczywiście teraz będę mówił ci o wszystkim
- O wszystkim to lepiej nie mów mamie - wszyscy zaśmialiśmy się na słowa Gemmy
- Dobra a czy ja mogę wreszcie przytulić moją wnuczkę
- Tak oczywiście - wstałam i podeszłam do niej dojąc jej małą
- Jest bardzo podobna do Harego mają te same oczy. Mam nadzieję, że niedługo przyjedziecie do mnie
- Raczej do świat nie będziemy mieć za dużo czasu bo Harry wyjeżdża w trasę - wytłumaczyła
- Ale dasz mi chociaż jakiś do siebie kontakt żebym wiedziała co się dzieje u tej małej księżniczki
- Oczywiście później pani podam swój numer
- Nie mów do mnie na pani jestem Ann. Czuję się staro jak ktoś mówi mi na pani.
- Wiecie co może przejdziemy do salonu będzie nam tam wygodniej rozmawiać- zaproponował Harry
Po 19 rodzina bruneta musiała się zbierać by przed północą dojechać do domu. Mała już śpi od jakiegoś czasu spała w foteliku.
- Nie mam siły powiedział Harry w czasie ładowania zmywarki
- A czym ty się tak wymęczyłeś
- No wiesz stres mnie zmęczył
- Dobra my będziemy się zbierać - powiedziałam wycierając ręce w ściereczkę
- Gdzie zbierać wy zostajecie dziś tutaj
- Harry ja nawet nie mam swoich rzeczy
- Wiem że wozisz kosmetyczkę i najpotrzebniejsze ubrania w bagażniku
- Chyba z tobą nie wygram - powiedziałam a on mnie pocałował
- Ze mną nigdy, ja pójdę po twoje rzeczy a ty idź połóż mała w jej pokoju
Kiedy mała leżała sobie w swoim nowym łóżeczku pocałowałam ją w czółko i wróciłam na dół gdzie w salonie na ławie leżało wino i kieliszki.
- Będziesz tak stała czy do mnie dołączysz usłyszałam rozbawiony głos Harrego z kanapy.
Siadłam koło niego a on od razu przybliżył mnie do siebie, podał kieliszek wypełniony płynem i włączył film. Tak dobrze spędziłam ten dzień że nawet nie wiem kiedy usnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz