Harry POV
- Gdzie Paul ?- Pytam zdziwiony przecież powinien tu być jakieś 20 minut temu.
- Specjalnie podaliśmy ci wcześniejszą godzinę spotkania, bo wiedzieliśmy że się spóźnisz -
wytłumaczył mi Liam
wytłumaczył mi Liam
- Dzięki chłopaki nie wiem co bym bez was zrobił - powiedziałem siadając koło Nialla sięgając po butelkę wody
- Wystarczy, że wyjechałeś sam na wakacje i zrobiłeś Stelle - zaśmiał się Tommo a chłopaki zaczęli się śmiać
- Dzięki naprawdę a jak już jesteśmy w temacie Stelli to mam do was prośbę
- Wiesz jak chcecie gdzieś wyjść z Emily to chętnie z Perrie się nią zajmiemy - zaoferował Zayn
- Dzięki będę pamiętał ale uznałem, że mała powinna mieć swój pokoik w moim domu i już z pomocą Gemmy wybrałem wszystkie potrzebne rzeczy, ale trzeba jeszcze zrobić malowanie i to wszystko trzeba poskładać
- No okey chętnie ci pomożemy, prawda chłopaki ? - Niall bez oderwania się od telefonu odpowiedział mi na moją prośbę , ciekawe z kim on tak pisze. Reszta też się zgodziła dlatego umówiliśmy się wieczór. Ledwo zdążyliśmy wszystko omówić a do gabinetu wszedł Paul.
- Witam chłopaki. No nie wierze co się stało Harry, że dziś się nie spóźniłeś?- No oczywiście musiał sobie o tych kilku razach spóźnienia przypomnieć.
Najpierw dał nam cały harmonogram prób do trasy oraz wszystkich ustalonych wywiadów no super więcej już tego nie mogło być co roku jest tego więcej. Następnie sprawdzenie co się dzieje u nas czyli przegląd naszych wpadek. Trochę oberwało się Lou i Zaynowi za ich wyskok na imprezie troszeczkę za dużo wypili.
- Harry coś się tobie stało ostatnio , chory jesteś czy co może chcesz iść do lekarza- zapytał mnie Paul
- Nie potrzebny mi żaden lekarz bardzo dobrze się czuję - odpowiedziałem mu
-Dziwne normalnie cięgle były z tobą jakieś problemy i nie pamiętam żebyś przyszedł na nasze spotkanie punktualnie.
- No bo jest pewna sprawa - mówiłem bardzo powoli
- Wiedziałem, że coś się kroi- popatrzył na mnie tym swoim wzrokiem wiem wszystko Harry jesteś skończony
- Mam córkę- powiedziałem patrząc na niego i tylko czekałem na jego wybuch ale usłyszałem tylko śmiech
- Bardzo śmieszne no naprawdę się uśmiałem jak to już możemy się rozejść - powiedział próbując uspokoić śmiech
- Ale on mówi prawdę - przyznał mi rację Payne
- Tak a moją kochanką jest Madonna-
- To jest Stella - powiedziałem pokazując mu zdjęcie na moim telefonie - teraz wierzysz
Zapadła cisza. Paul cały czas wpatrywał się to na mnie to na telefon
- Kurwa Styles zabije cię - krzyknął
- Lepiej go nie zabijaj mała musi mieć ojca ledwo go poznała - powiedział z uśmiechem Niall
- Ty lepiej się zamknij a ty Styles proszę mi to wszystko wytłumaczyć - no to teraz jest zdenerwowany tak jak kazał powiedziałem mu wszystko - ty nie wiesz co to są gumki
- Byłem pijany
- Tak jest jak się nie umie używać mózgu kurwa co my teraz zrobimy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz