sobota, 11 czerwca 2016

15 Zabije cię

Dziś Harry i chłopaki mają spotkanie ze swoim managementem. Trochę się stresuję, bo z tego co wiem muszą ustalać z nimi  bardzo dużą część swojego życia. A co będzie jak nie zaakceptują Stelli.Cały czas byłam podenerwowana. Nie umiałam się skupić na pracy. Kiedy po raz kolejny pomyliłam ceny Olka kazała mi jechać do domu. Nie chciałam znów ją zostawiać z naszym interesem samą ale ona uznała, że jeśli zaraz nie pojadę do domu to ze mną nie wytrzyma. Dlatego wzięłam swoje rzeczy, złapałam taksówkę i pojechałam do domu. Tam dałam wolne niani, przebrałam się w coś luźniejszego od sukienki  , zawiązałam włosy w koka, przy okazji przebrałam pieluszkę małej, która właśnie się obudziłam, wzięłam ją na dół i z kubkiem gorącej czekolady siadłam na kanapie i oglądałam serial.

Harry POV 

Ja nie mogę czy ja muszę być takim debilem, że mnie umiem nastawić sobie budzika. Powinienem być na miejscu już 10 minut temu. Paul pewnie się zdenerwuje, ze znów nie przyjechałem na czas. Ale kurna kto robi spotkanie o 9 godzinie. Wczoraj wieczorem cały czas wymyślałem jak poinformować mojego managera, że mam córkę. Będąc pod siedzibą Modestu szybko parkuję na pierwszym lepszym miejscu parkingowym  i szybko biegnę do sali konferencyjnej. Zdyszany wbiegam do pomieszczenia, szybko się rozglądam i zauważam, że są tam tylko chłopaki. 
- Gdzie Paul ?- Pytam zdziwiony przecież powinien tu być jakieś 20 minut temu.
- Specjalnie podaliśmy ci wcześniejszą godzinę spotkania, bo wiedzieliśmy że się spóźnisz -
wytłumaczył mi Liam 
- Dzięki chłopaki nie wiem co bym bez was zrobił - powiedziałem siadając koło Nialla sięgając po butelkę wody 
- Wystarczy, że wyjechałeś sam na wakacje i zrobiłeś Stelle - zaśmiał się Tommo a chłopaki zaczęli się śmiać 
- Dzięki naprawdę a jak już jesteśmy w temacie Stelli to mam do was prośbę 
- Wiesz jak chcecie gdzieś wyjść z Emily to chętnie z Perrie się nią zajmiemy - zaoferował Zayn 
- Dzięki będę pamiętał ale uznałem, że mała powinna mieć swój pokoik w moim domu i już z pomocą Gemmy wybrałem wszystkie potrzebne rzeczy, ale trzeba jeszcze zrobić malowanie i to wszystko trzeba poskładać 
- No okey chętnie ci pomożemy, prawda chłopaki ? - Niall bez oderwania się od telefonu odpowiedział mi na moją prośbę , ciekawe z kim on tak pisze. Reszta też się zgodziła dlatego umówiliśmy się wieczór. Ledwo zdążyliśmy wszystko omówić a do gabinetu wszedł Paul.
- Witam chłopaki. No nie wierze co się stało Harry, że dziś się nie spóźniłeś?- No oczywiście musiał sobie o tych kilku razach spóźnienia przypomnieć. 
Najpierw dał nam cały harmonogram prób do trasy oraz wszystkich ustalonych wywiadów no super więcej już tego nie mogło być co roku jest tego więcej. Następnie sprawdzenie co się dzieje u nas czyli przegląd naszych wpadek. Trochę oberwało się Lou i Zaynowi za ich wyskok na imprezie troszeczkę za dużo wypili.
- Harry coś się tobie stało ostatnio , chory jesteś czy co może chcesz iść do lekarza- zapytał mnie Paul
- Nie potrzebny mi żaden lekarz bardzo dobrze się czuję - odpowiedziałem mu 
-Dziwne normalnie cięgle były z tobą jakieś problemy i nie pamiętam żebyś przyszedł na nasze spotkanie punktualnie.
- No bo jest pewna sprawa - mówiłem bardzo powoli
- Wiedziałem, że coś się kroi- popatrzył na mnie tym swoim wzrokiem wiem wszystko Harry  jesteś skończony 
- Mam córkę- powiedziałem patrząc na niego i tylko czekałem na jego wybuch ale usłyszałem tylko śmiech 
- Bardzo śmieszne no naprawdę się uśmiałem jak to już możemy się rozejść - powiedział próbując uspokoić śmiech 
- Ale on mówi prawdę - przyznał mi rację Payne 
- Tak a moją kochanką jest Madonna- 
- To jest Stella - powiedziałem  pokazując mu zdjęcie na moim telefonie - teraz wierzysz 
Zapadła cisza. Paul cały czas wpatrywał się to na mnie to na telefon 
- Kurwa Styles zabije cię - krzyknął 
- Lepiej go nie zabijaj mała musi mieć ojca ledwo go poznała - powiedział z uśmiechem Niall 
- Ty lepiej się zamknij a ty Styles proszę mi to wszystko wytłumaczyć - no to teraz jest zdenerwowany tak jak kazał powiedziałem mu wszystko - ty nie wiesz co to są gumki 
- Byłem pijany 
- Tak jest jak się nie umie używać mózgu kurwa co my teraz zrobimy 













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz