środa, 7 października 2015

13 Otwarcie

To już dziś wielkie otwarcie butiku, od rana jestem podenerwowana, szybko się ubrałam , umalowałam i zeszłam na dół
- Dzień dobry - przywitałam się z moimi rodzicami. Mama przygotowywała śniadanie a tato czytał jak co dzień gazetę. -Pomóc w czymś
- Dzień dobry córeczko jak chcesz to nakryj do stołu i obudź resztę  - odpowiedziała mi moja rodzicielka , szybko wykonałam przydzielone mi zadanie. Będąc na górze zajrzałam do Stelli gdzie okazało się że mała nie śpi tylko bawi się misiem
- Dzień dobry urwisie jak się spało?
- Ma- odpowiedziała mi po swojemu.
Wyjęłam ją z łóżeczka, przebrałam pampersa oraz ją ubrałam i gotowe zeszłyśmy na dół. Po śniadaniu razem z Olą pojechałyśmy do sklepu.
- Ty też jesteś tak zdenerwowana - zapytała mnie przyjaciółka
- Tak i to strasznie ale chyba nie mamy co się obawiać jak w internecie wszystko dobrze idzie to tu bd jeszcze lepiej - próbowałam ją i siebie uspokoić
- Pamiętasz nasz sposób odstresowania przed egzaminami
- To co zawracamy do Maca - przypomniałam sobie, nie musiałam czekać na odpowiedź szybko zawróciłam w stronę fastfooda a Olka włączyła naszą ulubioną playlistę. Gdy dotarłyśmy na miejsce naszego interesu byłyśmy zrelaksowane i najedzone. Przy drzwiach czekała na nas Patrycja. Od razu wzięłyśmy się do pracy, posprawdzałyśmy czy wszystko jest na swoim miejscu , w trakcie przyjechał katering który zamówiłyśmy dla klientów. Dokładnie o 12 oficjalnie otworzyłyśmy butik EMI&OLI od razu zaczął się ruch. Do pory lunchu pojawili się chłopaki z zespołu z dziewczynami, które uznały że będzie to ich ulubiony sklep. Właśnie jest moja rodzinka.
-Córeczko jestem z ciebie taki dumny.- powiedział do mnie tata przytulając mnie - dopiero co biegałaś taka malutka a teraz sama masz dziecko i do tego dobrze prosperujący interes.
- Widzisz tato jak ten czas leci a ty w ogóle się nie starzejesz
- No tak to wszystko przez geny
- No tak nasze geny są najlepsze.Chcieliście się przejść po Londynie to zastawcie mała żeby wam nie przeszkadzać - zaproponowałam
- Kochanie jesteś w pracy to tobie będzie przeszkadzać
- Co ty i tak niedawno usnęła to przez około 2 godziny będzie spokój
- No dobrze to my pójdziemy na spacer i się spotkamy już w domu.
 No i nie jeszcze zapomniałam o jutrzejszym obiedzie na który maja przyjść chłopaki, muszę coś wykombinować.
- Nie spodziewałam się takiego ruchu- powiedziała Olcia kiedy chyba pierwszy raz dziś mogłyśmy sobie na chwilkę siąść.
- Mam nadzieje, że będzie podobny cały czas
- Żeby nam tylko ubrań nie zabrakło- zażartowała
- O dobrze, że wspomniałaś pójdę sprawdzić czy niczego nie brakuje
Gdy wykonywałam powierzone sobie zadanie poczułam duże dłonie na swoich biodrach
-Hej słoneczko
-Cześć przystojniaku- odwróciłam się w jego stronę a on szybko cmoknął moje usta
- Jak tam dobrze wam idzie ??
- Tak od początku dobry jest ruch teraz troszkę się zmniejszył a gdzie twoja siostra ??
-Już przeszukuje wieszaki - pokazał ruchem głowy na lewo a ja popatrzyłam w tamta stronę gdzie stała piękna blondynka, bardzo podobna do Harrego- chodź poznam cię z nią
-O hej ty musisz być Emily,- powiedziała kiedy do niej podeszliśmy - mój braciszek troszkę mi o tobie opowiadał
- Mam nadzieje że tylko dobre rzeczy
-Z tego co opowiadał i widzę to się dogadamy
- Dobra siostrzyczko miałaś pooglądać ciuchy
- Okey bąbelku już idę zostawię was samych gołąbeczki.
- Jeszcze raz mnie tak nazwiesz papryko a się pogniewamy
- dobra dobra Emi jakoś się z tobą skontaktuję i się z umówimy na jakąś kawkę
- okey Gemma
- Czy jest tu jakieś przestronne miejsce - zapytał Harry kiedy jego siostra ruszyła w stronę działu z sukienkami
- Jasne chodźmy na zaplecze od razu zajrzę do małej - kiedy szliśmy w stronę pomieszczenia służbowego powiedziałam Oli że jakbym była potrzebna to gdzie jestem
Porozmawiała troszkę z Harrym po czym pożegnaliśmy się czule a potem wzięłam się ponownie do pracy.