Od spotkania z Harry minęły 2 tygodnie w tym czasie często się spotykaliśmy i musze przyznać, że chyba między nami zaczęło coś iskrzyć i chyba polubili się ze Stellą. Małą uwielbia bawić się jego włosami. Dzisiaj wieczorem przylatuje moja rodzina, bo jutro wielkie otwarcie butiku. Nie mogę się doczekać aż biznes dobrze zacznie prosperować. Właśnie sprawdzam czy wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Po skończonej pracy żegnam się z Olą i nasza pracownicą Patricią i jadę w stronę domu Zayna bo dzwonił do mnie że musi ze mną o czymś ważnym porozmawiać. Kiedy dojeżdżam zauważam samochody Liama i Harrego teraz to moja ciekawość naprawdę wzrosła. W mieszkaniu wita mnie mulat po którym widać że jest podenerwowany to samo widzę na twarzy Liama.
- O czym chcieliście porozmawiać - pytam zaniepokojona
- No też bym chciał wiedzieć - odezwał się loczek
- Bo jest taka sprawa i od razu mówimy że wszystko sprawdziliśmy kilka razy - zaczyna mówić brunet
- Ale co sprawdziliście - dopytuję się
- Stella jest córką Harrego - mówi Zayn a mnie zatyka jak jego córką ?? chyba sobie żarty robią
- Porąbało was - krzyknął loczek
- Nie no patrzcie na te zdjęcia - Zayn podał nam fotografie na których była moja córka i prawdopodobnie Harry.
-Ale większość dzieci są do siebie podobnych. - powiedziałam zmieszana
-Popatrz na uśmiech i jeszcze mówiłaś że zaszłaś na wakacjach w Hiszpanii a jak sprawdziliśmy to wtedy tam byłeś - zwrócił się Liam do przyjaciela
- Ale to niedorzeczne - powiedział
Wstałam z kanapy i wyszłam na taras musiałam sobie to przemyśleć. Co jeżeli Harry jest naprawdę tatą Stelli? Czy to możliwe ? Kiedy urodziła się bardzo chciałam żeby ojciec mojego dziecka był przymnie. gdy widuje te wszystkie szczęśliwe rodziny na spacerach jest mi smutno że nie ma przy nas tej trzeciej osoby. Dobra czas coś z tym zrobić , wstałam z zimnych płytek otrzepując nie widoczny kurz i wróciłam do pomieszczenia
- Jesteście pewni że to co mówicie jest prawdą - zapytałam zwracając na siebie uwagę
- Na 100% nie ale 80 to tak
- Jeśli nie będzie tych 20 % to was zabiję - odezwał się Harry - zostawcie nas samych
-Jak coś jesteśmy w garażu - chłopaki szybko się ulotnili
- Nie wiem czy mam im wierzyć ale chce to sprawdzić
- Chcesz zrobić testy - zapytałam
- Tak i to jak najszybciej zaraz zadzwonię do znajomego lekarza i zapytam czy nie zna jakiegoś dobrego laboratorium
- Okey jak będziesz coś wiedział to zadzwoń ja musze już jechać .
- To na razie
Szybko wyszłam nie żegnając się z chłopakami bo chciałam być sama. Po drodze wstąpiłam do ASDY. Gdy dojeżdżałam do domu zadzwonił Harry że ma wszystko co potrzebne i w przeciągu 15 minut będzie u mnie.
-Hej już jestem - przywitałam się z moimi współlokatorami
- Cześć - odparła mi Ola- Ali mówiła że mała trochę grymasiła i chyba jej zęby rosną
- Jeszcze nie przespane noce mi dojdą to zwariuję - powiedziałam opadając na kanapę
- Co się stało ?
- Szkoda na razie gadać, idę do siebie bo muszę się przebrać, poprosisz Marka żeby wyjął zakupy z mojego samochodu
- Dobra ty leć bo za półtorej godziny powinnaś być na lotnisku
-Wiem jak Styles przyjedzie to powiedz mu żeby od razu przyszedł na górę - zwlekłam się z dotychczasowego miejsca mojego pobytu i wyjmując Stelle z kojca wdrapałam się na piętro.
Szybko
przebrałam się w luźniejsze, zmyłam makijaż i leżałam sobie na łóżku z moją córeczką.
-Mam wszystko na początku trzeba wypisać zgodę na badania - powiedział Haary ledwo łapiąc oddech kiedy wbiegł do mojego pokoju.
- Daj ja to zrobię a ty idź się czegoś napij na dół - podał mi teczkę i jakąś mała torebeczkę i już go nie było.
Ja położyłam mała do leżaczka który jest koło mojego posłania i wzięłam się za wypełnianie.
- Okey już jestem co mam zrobić - zapytał loczek kiedy wchodząc ponownie do pomieszczenia
- Najpierw podpisz tu i tu - pokazałam mi miejsca na papierach a on w sekundę wszystko podpisał- co trzeba z tym robić - zapytałam pokazując na torebeczkę
- Tu są takie probówki i trzeba wacikiem zrobić wymaz z gardła i podpisać kogo które - powiedział wyjmując zawartość
Założyłam rękawiczki jednorazowe i z wacikiem podeszłam do małej, jakoś udało mi się pobrać trochę śliny chociaż nie było to łatwe bo mała zaczęła płakać, w tym czasie Harry zrobił to samo
- Proszę - podałam mu zamkniętą probówkę
- Boisz się - zapytał odkładając rzeczy na toaletkę
- Trochę boję się tego że nasza relacja się zmieni

-Nie zmieni sie i ja tego dopilnuję - powiedział przyciągając mnie to swojej klatki piersiowej - masz chwilkę czasu
- Jakieś 10 minut a ... - nie dał mi dokończyć bo popchnął mnie na łóżko
- A teraz kochanie poleżymy i odpoczniemy sobie - powiedział i pochwiki mnie pocałował jak ja uwielbiam się z nim całować - Ja sobie sie nie dziwie że prawdopodobnie pieprzyliśmy sie w
łazience
-Idż ty zboczeńcu- odepchnełam go kiedy chciał mnie pocałować
- Jak możesz mówić tak o swoim chłopaku
-Moim chłopaku ??- zapytałam
- Tak chcę żebyś była moją dziewczyną
- Dobrze mój chłopaku - pocałowałam go - chyba musimy już iść
- To co widzimy się jutro
- Będę przyjdę z Gemmą

- To super chętnie ją poznam - powiedziałam wstając z łóżka - co tam księżniczko jedziemy po dziadków - zwróciłam się do mojej córki która w tym czasie wpychała do buzi piąstki
-Jaka ona jest słodka - powiedział Harry
- Mój mały cukiereczek - wyjęłam ja z leżaczka i przełożyłam do nosidełka - idziemy
- Chodź - złapał za fotelik a ja wzięłam kluczyki do samochodu i rzeczy do badań. Kiedy zeszłam na dół Harry już czekał z mała przy drzwiach od mojego samochodu, otworzyłam pojazd a on zapiął siodełko.- Jedźcie ostrożnie
- Zawsze jadę ostrożnie kochanie - podeszłam do niego i się przytuliłam - kiedy będą wyniki
- w poniedziałek
- To będzie chyba najdłuższy weekend w moim życiu
- Musze ci przyznać rację - pożegnaliśmy się i oboje wsiedliśmy do samochodów.
Długo nie było rozdziału bo najpierw egzaminy a w wakacje byłam w UK na 2 miesiące i nie dałam rady w tym roku szkolnym będę publikować rozdziału co 2-3 tygodnie. Buziaki :*:*