środa, 10 grudnia 2014

3

Od rana szukam mojego pamiętnika jestem pewna że go zostawiłam z Polsce, będę musiała poprosić mamę żeby mi go wysłała.Karmiłam  bananem Stelle ale ona oczywiście wolała bawić się i pluć. Kiedy skończyłam wytarłam ją z jedzenia w tym momencie ktoś zadzwonił do drzwi. Położyłam mała do leżaczka w salonie i poszłam otworzyć przed domem stal chłopak na którego wpadła wczoraj w kawiarni
- hej jestem Liam - przedstawi mi się
- cześć Emily -odpowiedziałam zdziwiona - co cie do mnie sprowadza
- wczoraj w cafeland  znalazłem to - wyjąt za siebie moją zgubę
- dziękuje już myślałam że go zapomniałam
- niema za co -odpowiedział - tylko wiesz należy mi się znaleźne
- a no tak poczekaj zaraz dam ci pieniądze- odwróciłam się żeby wejść do domu ale on mnie złapał za nadgarstek
- nie chce pieniędzy wolałbym wypić kawę z tobą
- no to kiedy i gdzie
- jutro o 15 w naszej kawiarni - zaproponował w ' naszej' jak to zabrzmiało jak byśmy byli para i się tam zawsze spotykali
- dobrze - odparłam
- no to do jutra - pożegnaliśmy się i wróciłam do domu. przebierałam mała bo trochę od niej śmierdziało kiedy przyszedł Marek
- co to za przystojniak - powiedział całując mała w nosek
- jaki przystojniak - zapytałam zdezorientowana jego pytaniem
- no ten z którym rozmawiałaś  przed domem
- a to był Liam - skończyłam przebierać Stelle i mu ja podałam - przyniósł mi pamiętnik który zgubiłam-
wyrzuciłam śmieci do kosza i zastanawiała czym mogę go przekupić - Mareczku a nie chciałbyś szarlotki
- co chcesz
- nie został byś z mała jutro
- oczywiście no doba mogę z księżniczką posiedzieć jak będziecie na spotkaniu z architektem - zaczął malej robić samolota a ja im zrobiłam zdjęcie i wstawiłam na instagrama
- no ale mi chodzi tak popołudniu
- a gdzie się mamuśka wybiera
- na kawę
- z tym chłopakiem
- nom
- to życzę miłej randki
- kto idzie na randkę - do salonu weszła Ola
- Emi - chciał powiedzieć ale mu wepchałam do ust kawałek jabłka
- nikt
- a z kim
- a wiesz taki chłopak znalazł pamiętnik Emily
- dziękuje Marek
- tez cie kocham
-ej będę zazdrosna - w tym momencie marek wbił się w usta dziewczyny - dobra rozumiem nie mam o co a teraz do rzeczy byłam u tej babki z gazety
- i co
- mamy załatwioną sesje i mały wywiad z nami
- o to super - poszłam do kuchni i zaczęłam wyjmować składniki na ciasto
- to powiesz mi - stanęła kolo mnie
- ale o czym
- jest przystojny
- ja*
- to c Emily wkracza do gry
- nie już mnie jakoś nie kreci latanie za chłopakami
- ktoś tu wydoroślał
- kiedyś trzeba
Kiedy wkładałam cisto do piekarnika przyjechała zamówiona przez Marka chińszczyzna mamy uzgodnione że codziennie ktoś inny gotuje i właśnie jak wypada na Mareczka to jest to jedzenie na wynos . Po posiłku wybrałam się ze Stellą do pobliskiego parku. Kiedy chodziłam  miedzy uliczkami zobaczyłam że na boisku do kosza gra kilku chłopaków a wśród nich był Liam, spojrzał w moją stronę i się uśmiechnął , odwzajemniłam uśmiech i ruszyłam w dalsza drogę. Po chwili poczułam jak ktoś łapie mnie za ramię , odwróciła się i zobaczyłam bruneta.
- hej
 -cześć je
- co tu robisz - siedliśmy na ławce
- a co można robić w parku
- no wiesz bardzo dużo - poruszał dziwnie brawami a ja nie wytrzymałam i wybuchnęłam śmiechem - ej nie ładnie się tak ze mnie śmiać
-przepraszam Cię ale roześmiała mnie twoja mimika , wybaczysz mi
- no nie wiem nie wiem - powiedział po czym się uśmiechnął - zamiast jutro na kawę pójdziesz ze mną na kolacje
- ale to ja place
- zobaczymy
- no to dobrze
-a i jeszcze jedno podaj mi swój numer to napisze ci o której po ciebie przyjadę
spełniłam jego prośbę i musiałam wrócić do domu. po wieczornej toalecie razem z Stellą położyłyśmy się spać uznałam, że i tak w noc będę musiała wstać do niej więc może  spać ze mną .



























2 komentarze: