środa, 3 grudnia 2014

2

W nocy mała co chwile się budziła dopiero około 3 usnęła na dłużej. O 7 obudziłam się wzięłam małą która leżała obok mnie i wymachiwała nóżkami i zeszłyśmy  na dół. Zaczęłam robić naleśniki, kiedy nalewałam na patelnie ciasto na ostatniego naleśnika  na dól zeszła Olka
- długo nie spisz? - powiedziała kiedy siadała przy wyspie.
- zdążyłam zrobić śniadanie. -odwróciłam się do czajnika i nalałam wody.- co chcesz do picia?
- kawy a Markowi zrób zieloną herbatę.
- jak on może pić to świństwo. - zaparzyłam te jego fusy, nam kawę i siadłyśmy do stołu.
Po chwili zeszedł chłopak z mokrymi włosami widocznie brał prysznic.
- cześć. -przywitał się z nami. - ja to mam raj trzy kobiety w domu. - powiedział wkładając sobie na naleśnika czekoladę popatrzyłyśmy a siebie z Olka i wybuchnęłyśmy śmiechem
- wiesz kochany nie będzie tak kolorowo proszę bardzo tu masz mleko nakarmisz mała , później pozmywasz naczynia a my w tym czasie idziemy się ubrać - obie wstałyśmy od stołu i poszłyśmy na górę.
Gotowa  zeszła z rzeczami dla małej, wyjęłam ją z wózka i położyłam ją na kanapie i przebrałam.
Po południu byłyśmy umówione z pracownikiem biura nieruchomości oczywiście jak to my się spóźniłyśmy.
podjechałyśmy pod umówiony adres, wyjęłam Stellę i weszłyśmy za panią Bloom do lokalu był ładny ale za
ciemny. Po obejrzeniu 5 miejsc miałyśmy już dość, agenta namówiła nas jeszcze do obejrzenie jednego miejsca kiedy tylko tam weszłyśmy tak nam się spodobał że bez zastanowienia podpisałyśmy papiery wynajmu.Kiedy wracałyśmy do domu zachciało nam się dobrej kawy i ciastka. Ola podjechała pod kawiarnie a ja szybko poszłam do budynku. Zamówiłam dwa Latte i do tego po kawałku szarlotki. Wychodząc wpadłam na jakiegoś chłopaka. Na szczęście wysypały mi się tylko rzeczy z torebki a nie wylałam napoju. Brunet pomógł mi pozbierać rzeczy podziękowałam i poszła  do samochodu podałam Oli jej zakup i ruszyłyśmy w drogę do domu

***Liam***

Kiedy dziewczyna na którą wpadłem wyszła złożyłem zamówienie i siadłem przy drzwiach pod stolikiem
obok zobaczyłem jakiś notatnik podniosłem go i wyleciało z niego zdjęcie brunetki oraz  dziecka.
Przekartkowałem brulion i spostrzegłem pewien adres. Postanowiłem oddać jej zgubę. Wypiłem kawę i ruszyłem w drogę powrotna do studia.
Po skończeniu nagrywania nowej piosenki wróciłem z Zaynem do jego domu. Od czasu zerwania z Daniell nie mogę sobie znaleźć nowego mieszkania. poprzednie kupiliśmy razem dlatego jej je zostawiłem. Tęsknie za nią ale nie wiem co mam zrobić by ją odzyskać. Poszedłem do pokoju i położyłem się na łóżku. moje rozmyślanie przerwało pukanie 
- Liam nie wiesz kogo to jest -do mojej tymczasowej sypialni wszedł Zayn z z notatnikiem dziewczyny - leżało to na tylnym siedzeniu w samochodzie 
- daj mi to
- ale po co ci notes jakiejś dziewczyny - powiedział mi kiedy go podawał opowiedziałem mu całą historię - dobra ale skąd wiesz gdzie ona mieszka 
- jest adres mam nadzieje że ona tam mieszka jak nie to musi ta osoba ją znać 
- ok spadam jadę do kina z Pierre 
- miłego wieczoru - wyszedł a ja zostałem sam z brulionem nieznajomej, otworzyłem go ale nic nie mogłem zrozumieć z tego co jest napisane było w nieznanym mi języku, było ta tez jeszcze kilka rysunków jakiś kreacji. przyglądałem się zdjęciu to dziecko mi kogoś przypominało ale nie mogłem sobie przypomnieć kogo włożyłem z powrotem na miejsce i pochłonęła mnie kraina morfeusza. 



















1 komentarz: