środa, 5 listopada 2014

1

-przepraszam panią już lądujemy. - obudziła mnie stewardessa, podziękowała jej i poprawiłam małej kocyk , zapięłam pasy i samolot zaczął lądować. Wzięłam swoje rzeczy i wysiadłam, poczekałam trochę na bagaże, rozłożyłam wózek i wyszłam przez drzwi na hale szukałam wzrokiem mojej przyjaciółki.
-Emily. - usłyszałam za sobą jak ktoś mnie wola odwróciłam się, a moja BFF wpadła mi w ramiona.
- jak ja się za tobą stęskniłam -powiedziałam kiedy się od siebie odsunęłyśmy.
-ja za tobą też. - podeszła do malej i ja przytuliła.-  hej księżniczko ciocia Ola się za tobą stęskniła.
wyszliśmy z lotniska i udaliśmy się  do samochodu  Olki. Po drodze uzgodniłyśmy, że od jutra rana zaczniemy szukać lokalu dla naszego butiku. Wjechałyśmy przez bramę do osiedla, w którym dla nas rodzice kupili  domek by pomoc nam na rozpoczęcie samodzielnego życia. Blondynka zapakowała na podjeździe bardzo ładnego domu. W salonie czekał na nas Marek chłopak Oli, przytuliłam się do niego jest dla mnie jak starszy brat
-  Ej bo będę zazdrosna - powiedziała dziewczyna trzymając Stelle na rękach.
-Chodź tu. - Mark rozłożył szerzej ręce a ona podeszła do nas i zrobiliśmy grupowego miska spojrzałam na moją córeczkę i zobaczyłam ten piękny uśmiech.
Zjedliśmy obiad i oprowadzili mnie po naszym mieszkanku. Było już późno dlatego położyłam mała spać i sama się udałam do mojej sypialni. Z walizki wyjęłam moja zadłużą koszulką i bieliznę poszłam do swojej łazienki wziewałam szybki prysznic po powrocie do pokoju napisałam tylko SMS do rodziców i pochłonęłam mnie kraina  morfeusza.














1 komentarz: